Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć o tym jak w ostatnim czasie pływałem po Wiśle z psami zwłokowymi (21-22.07.2025r.).
Ciągle zadaję sobie pytanie czy po tak długim czasie – jeśli Krzysio utonął – mam szansę go odnaleźć. Czy np.: istnieje możliwość, że te psy, tak doskonale wyszkolone mogą mi pomóc… .
Nie wiem, ale jestem pod ogromnym wrażeniem naszych działań, tym bardziej, że przepłynęliśmy i przeszukaliśmy pieszo dość spory obszar i tylko w jednym miejscu dwa psy niezależnie (działaliśmy oddzielnie), zlokalizowały ten sam punkt, który w najbliższych dniach będziemy sprawdzać.



